Pokazywanie postów oznaczonych etykietą colorful media. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą colorful media. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 czerwca 2015

Paryż przyszłości i więcej muzyki, czyli "Francois Present" (kwiecień-czerwiec)


Wydawnictwo: COLORFUL MEDIA

Miałam okazję zapoznać się z kolejnym numerem "Francois Present", czyli magazynu dla osób uczących się języka francuskiego utrzymywana na poziomie średnio zaawansowanym. Gazeta jest bardzo francuska pod każdym względem i zawiera tłumaczenia trudniejszych wyrazów oraz zwrotów potrzebnych w codziennym życiu pod każdym tekstem. 

 Co znajdziemy w numerze na drugi kwartał 2015 roku?

Jednym z artykułów, który zwrócił moją szczególną uwagę jest "Paryż 2050 roku". Przedstawiono tu wizję Paryża zielonego, jednak niepozbawionego drapaczy chmur i technologii najnowszych generacji. W moim rodzinnym mieście - Szczecinie 0 wprowadzono podobno inicjatywę, a konkretnie "Floating Garden 2050". Cóż, plany są piękne, jednak zobaczymy co z tego wyniknie. 

Jestem pewna, że słyszeliście o Garou. To francuski śpiewak, znany przede wszystkim ze słynnego musicalu "Dzwonnik z Notre Dame", gdzie wcielał się w tytułowego Quasimodo. Musical odniósł już lata temu imponujący sukces. Sam Garou wydaje teraz kolejne płyty i cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem fanów na całym świecie. W magazynie znajdziemy o nim rozległy, kilkustronicowy artykuł, który dotyczy podsumowuje jego dotychczasową karierę. Muzyk opowiada także o swoich przyszłych projektach. 

niedziela, 1 marca 2015

Smacznie i muzykalnie, czyli Français Présent (styczeń-marzec)



Français Présent to magazyn językowy dla osób uczących się języka francuskiego. Ukazuje się raz na trzy miesiące. Podobnie jak w przypadku dwóch poprzednich czasopism wydawnictwa Colorful Media, również tutaj zachwyciła mnie mnogość i różnorodność artykułów. Jednak o ile podczas lektury magazynów z języka angielskiego i niemieckiego nie miałam zbytnich kłopotów ze zrozumieniem tekstu, francuskie sprawiło mi nieco trudności. Wynika to z faktu, że uczyłam się francuskiego jedynie w gimnazjum i sporo wyleciało mi z głowy. Chciałabym jednak utrzymać wiedzę jaką mam w tej chwili i stopniowo robić postępy, mimo, że powoli będę zaczynać przygotowania do matury i czasu na naukę dodatkowych rzeczy będzie coraz mniej. Ale dosyć marudzenia. Jesteście zapewne ciekawi co znajdziemy w numerze na pierwszy trymestr 2015 roku. 

O czym zatem przeczytamy w wydaniu na styczeń, luty i marzec?

Guillaume Grand jest niedawno odkrytym francuskim piosenkarzem z obiecującym głosem i ciekawym doborem utworów. Możecie przeczytać wywiad z gwiazdorem, który ma na celu rozpowszechnienie w także w Polce jego nowej płyty zatytułowanej "L'amour est laid".  Ponadto poznacie kilka ciekawostek na temat płyt winylowych, które w ostatnich latach przeżywają drugą młodość (np. mój tata regularnie jeździ na giełdy płytowe, często ze mną, i zwozi kolejne perełki). 

Kolejny artykuł. który zwrócił moją szczególną uwagę dotyczy francuskich restauracji, niegdyś najsłynniejszych na świecie, a dziś cieszących jest mniejszą popularnością. Mówi się, że obecnie jedynym ratunkiem jest jedzenie domowej roboty, które coraz częściej można dostać w dowolnym miejscu. Zapoznacie się z tradycją francuskiej kuchni i zobaczycie ile trzeba zapłacić, aby należycie zjeść... iście po francusku. 



piątek, 27 lutego 2015

Pocztówki ze Stuttgartu, czyli Deutsch Aktuell (marzec-kwiecień)




Deutsch Aktuell to dwumiesięcznik lingwistyczny dla osób uczących się języka niemieckiego.  Czasopismo podzielone jest na kategorie tematyczne, takie jak między innymi Język, Podróże, Kultura, Ludzie, czy Historia. Słówka z tekstów są wypisywane pod każdym artykułem w przejrzysty sposób, dzięki czemu łatwiej przyswajamy nowe zwroty i powiedzenia. Dodatkowo różnorodność tematów, a przede wszystkim sposób ich przekazania sprawiają, że każdy znajdzie coś dla siebie. 


O czym przeczytamy w wydaniu na marzec i kwiecień?

Sztuka pisania listów.  Tradycyjne, prawdziwe listy może i odchodzą powoli do lamusa, ale dla mnie jest w nich coś magicznego. Papierowa, namacalna pamiątka od bliskiej osoby nie może się równać z kupką pikseli, choćby nie wiadomo z jak szczerymi słowami. W artykule podchodzi się do sprawy w bardziej praktyczny sposób, jednak jest to dobry przewodnik jak taki list napisać na różne sposoby. Myślę, że okaże się przydatny nie tylko dla uczniów. 

Stuttgart - niedocenione miasteczko. Okazuje się, że to naprawdę piękna miejscowość położona niedaleko od Polski, jednak nigdy o niej nie słyszałam. A szkoda, bo charakterystyczne, zabytkowe dworki i zamki wprawiają w zachwyt. Także region uprawy winorośli stanowi o uroku Stuttgartu. Jednym słowem, niezwykłe miejsce, które bardzo chciałabym odwiedzić, bo swą malowniczością dorównuje z tego co widziałam słynnym włoskim i francuskim miasteczkom. 


Wydawnictwo: Colorful Media

wtorek, 24 lutego 2015

English matters, czyli Londyn w pigułce


"English Matters" to magazyn lingwistyczny dla osób uczących się języka angielskiego. Gazeta ukazuje się co dwa miesiące, a teksty, pisane głównie przez native speakerów, są na poziomie średnio-zaawansowanym. Pismo jest podzielone na kategorie takie jak: Kultura, Podróże, Ludzie i Życie, To i Owo, Język oraz Czas Wolny. W każdej z nich znalazłam ciekawe artykuły, nawet na tematy, które mnie pozornie nie interesowały lub nie miałam o nich pojęcia. 

O czym przeczytamy w numerze na marzec i kwiecień?

Mnie przypadł najbardziej do gustu artykuł o Henrym Cavillu. To 31-letni brytyjski aktor, który zasłynął z tego, że... wszyscy kradną mu role! Okazuje się, że Cavill był rozpatrywany do roli Cedrica Diggory'ego w ekranizacji książki "Harry Potter i Czara Ognia". Miał także zostać Edwardem Cullenem ze "Zmierzchu". Obie role sprzątnął mu sprzed nosa Robert Pattinson. Ostatecznie Henry został nowym Supermanem w filmie "Men of Steel" i, choć przyznaję, że tamten film wyjątkowo nie przypadł mi do gustu, zapałałam sympatią do wytrwałego brytyjczyka. 

Wiosenny numer "English Matters" to także świetny i praktyczny przewodnik po Londynie dla początkujących. Dowiecie się między innymi jakie miejsca są rzeczywiście warte zobaczenia i gdzie najlepiej się stołować tak, żeby do reszty nie zaprzepaścić swoich oszczędności (mimo, że Londyn i tak jest bardzo drogi). 




Wydawnictwo: Colorful Media