Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Wyruszmy na wyprawę, czyli "Busem przez świat"

"Busem przez świat: Wyprawa pierwsza" - Karol Lewandowski
Wydawnictwo: Sine Qua Non 



Parę miesięcy temu wpadła w moje ręce pewna ciekawa książka. Grupy studentów, która była na tyle szalona, żeby pojechać na drugi koniec świata (rzecz się działa w Ameryce) starym, hippisowskim busem za niebywale małą sumę pieniędzy. Byłam zafascynowana ich pomysłem do tego stopnia, że wybrałam się na spotkanie uniwersyteckie, kiedy tylko pojawili się w moim mieście. Dzięki temu nie tylko poznałam kolejne anegdoty i historie z wypraw, ale dowiedziałam się także o ich pierwszej książce, w której opisywali swą pierwszą podróż. Niby nie tak daleko, bo po Europie, ale to, co przeżyli, jest naprawdę niewiarygodne. 

wtorek, 3 lutego 2015

Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów

"BUSEM PRZEZ ŚWIAT: AMERYKA ZA 8 DOLARÓW"
Wydawnictwo: SINE QUA NON


Karol Lewandowski to pomysłodawca projektu Busem przez świat. Razem z grupą przyjaciół studenci odwiedzili już 52 kraje na pięciu kontynentach. Tym razem postanowili wyruszyć na trzymiesięczną wyprawę kolorowym busem do Ameryki. Z powodu ograniczonych funduszy, po odliczeniu wszelkich opłat związanych z przelotem, wizami i transportem samochodu, zostało im około 8 dolarów dziennie na jedzenie. Większość ludzi uznałaby w tym momencie pomysł za całkowicie karkołomny, ale bohaterowie od początku wierzyli w swoją wyprawę, na co najlepszym dowodem jest książka, którą trzymam właśnie w rękach. 

"Ameryka za 8 dolarów" to nie tylko relacja z podróży, ale także unikalny przewodnik po niezwykłych miejscach na terenie Stanów Zjednoczonych, Kanady i Meksyku. Książka jest bogato ilustrowana. Opis każdego z kolejnych miejsc zajmuje tylko około 2-3 stron. To dosyć krótkie opisy, ale treściwie, chociaż o wielu miejscach chętnie dowiedziałabym się znacznie więcej. Podróżnicy podsuwają praktyczne pomysły jak radzić sobie w trudnych sytuacjach. A takich zdarzyło się sporo, zwłaszcza kiedy weźmiemy pod uwagę, że podróżowali starym busem (awaria miała miejsce się 11 razy podczas 12-tygodniowej wycieczki). Nietrudno wówczas o ciekawą (ale także stresującą) przygodę. Ekipa dotarła w miejsca, do których rzadko zaglądają turyści i czasami spali w zupełnej dziczy. Zadziwiła mnie natomiast przyjacielskość Amerykanów, którzy  każdej sytuacji wyciągali do podróżników pomocną dłoń.

Bohaterowie pokazali nam swoją siłę ducha i wiarę, że marzenia faktycznie można spełnić. Udowadniają na każdym kroku, że nic, naprawdę nic nie jest w stanie stanąć na drodze komuś, kto wie czego chce od życia. Ach, jak mi się marzy taka wyprawa. Coś niesamowitego. A na razie wybieram się na prelekcję ekipy Busem przez świat, bo okazało się, że zagoszczą w moim mieście w najbliższą niedzielę. 

P.S. Jeśli jeszcze nie zaglądaliście na ich bloga, to zróbcie to jak najprędzej. Naprawdę warto!